Codzienne życie usłane porażkami pech prześladujący całymi dniami Pomyśl że samo się nic nie zmieni trzeba ostro z tym walczyć to Bóg w końcu to doceni i twoje szare dotychczas życie odmieni Smutna to jest perspektywa Która cały czas się do ciebie odzywa
I pomyśl ile dałbyś za to żeby mieć przy sobie kogoś bliskiego który poświęci ci trochę czasu, który w snach jest głównym bohaterem Nagle z pięknego snu obudzisz się i ujrzysz ten sam dzień nie zdając sobie sprawy wcale że czas płynie i życie toczy się dalej
Co by mogło być teraz gdy bym zagrał inaczej? jakbym mógł cofnąć czas i powiedzieć TAK! ale ja odmówiłem ci,krzywdząc cię. Całkiem przypadkiem,spotykając cię nasze uczucie odwróciły się teraz to ja chciałbym cię mieć.
Nie wiem jak wyszedł ;D na pewno są jakieś błędy itp ale ja jestem debilem i nie umiem pisać ! pisze tylko to co mam w sobie ;)
Jest to moja piosenka którą miałem nagrać ale jakoś teraz mi się nie chce ;p i mi się nie zachcę na razie ;p więc wystawie wam do oceny ;) mile widziane szczere słowa ;P
JAH
wojny domowe , bomby zrzucane z samolotów pokój na świecie tylko dla idiotów wojna to siła , wojna to jest władza treści takie,pan prezydent nawet wypowiada
zamiast pogadać , lepiej zrzucać bomby bądź najlepszy i wywołaj Chaos dla debili mało , a dla mądrych jeszcze mniej więc kup broń i,do roboty się weź
tolerancja nieznane dzisiaj słowo mówi się je głośno , nie umie się stosować definicja prosta,Ziemia do zagłady bo ci co rządzą,w fałszywe wchodzą układy
a wiesz kurwa jeden z drugim , co winne są dzieci? te bez rąk czy nóg , traktowane jak śmieci dzieci wojny nie mające dzieciństwa kto jest temu winny ? kto robi te świństwa ?
robi je lud , zacofane społeczeństwo bez Jah w duszy , ich życie to bluźnierstwo żyjemy w świecie gdzie standard to morderstwo utrata życia bądź trwałe kalectwo
bomba wybucha,ginie gromada ludzi i co ci z tego ? czy to ci się nie nudzi ? najlepiej żyć w pokoju,po co się tak trudzić Jak szanujesz siebie to szanuj też i ludzi
Przed rozpoczęciem musimy zaopatrzyć się w następujące rzeczy: serwer (o tym dalej), oryginalny system Windows XP wyposażony w program Microsoft Paint oraz Internet Explorer.
Wybór serwera
Oczywiście najbardziej cool serwerem blogowym jest Onet. Niektórzy także próbują przechowywania swoich blogów na eblog.pl, blox.pl, pinger.pl lub mylog.pl. To n00by hardcollerskie-pokemoniaste blogi pisze się tylko na Onecie!
Pismo
Piszemy pismem Pokemoniastym. Tekst obficie oblewamy emotikonami lub znakami emotikonopodobnymi. Najbardziej trędi są oczywiście emotikonki graficzne, tzw. gify, ale o grafikach później.
Treść
Aby ułatwić dalsze rozważania wprowadźmy pojęcie „wirtualnej osoby piszącej”, w którą podczas pisania bloga się wcielimy. Osoba ta oczywiście musi być dziewczyną. Chłopcem też, ale taki chłopak musiałby być trans. Dobrze byłoby, gdyby taka osoba lubiła jakąś książkę lub film – Harrego Pottera czy cokolwiek. Wtedy w blogu umieszczałaby romantyczne historie jej ulubionego bohatera. Jednak główną treścią bloga powinny być różne (im głupsze, tym lepsze) historie życia codziennego – że w szkole dostała szóstkę, że poznała chłopaka, że chłopak ją rzucił itp. Można także pisać o życiu gwiazd: że Paris Hilton bla bla bla, że Doda bla bla bla, ale pisanie o tym wymaga „siedzenia w temacie”. I na koniec: taka osoba musi lubić konie, psy lub koty.
Projekt strony
Aby ekstremalnie wkurzyć użytkowników ekranów o rozdzielczości 800x600 oraz łącz modemowych, a także epileptyków, wrzucamy tyle grafik, aby do przeglądania strony w całości potrzebny był profesjonalny ekran panoramiczny, do ściągnięcia ich w rozsądnym czasie potrzebne było łącze 12 Mbps, a oglądanie ślicznych migających brokatowych gifów wywoływało oczopląs. Jako nagłówek należy dać wielki banner z nazwą naszego bloga, a w tle jakieś tam lalki. Z boku należy dać niezbędne na każdym blogu gadżety: zdjęcie tego, co się dzieje na TVN (wejdź na stronę TVN, gdzieś tam to jest), pogoda na dziś z Super Ekspresu i inny szajs, który uda się wygrzebać. Musi tam być także zdjęcie jakiegoś psa, konia, kota czy innego czegoś, co lubi wirtualna osoba pisząca. Musi tam być także lista ulubionych stron i gier/animacji Flash, które lubi wirtualna osoba pisząca. Ewentualnie tekst jakiejś piosenki. Pamiętajmy także, aby od czasu do czasu wstawiać różne atrakcje: konkursy (twarz gwiazdy, oczy chlaśnięte czarnym kwadratem w Paincie i pytanie kto to jest. Za 1 miejsce 9 komentarzy na bloga zwyciężczyni, dla drugiej 6, dla trzeciej 3). No i, gdzie się da, należy wstawiać tekst: KoM3Nt0vAć M0Y3g0 $ł!T Bl0g4sQuA!!!!
Na dziwkę – niewdzięczny sposób, którego zaletą jest możliwość pochwycenia kilku okazów na raz. Gdy złapiemy kotkę, oblewamy się jej moczem. Mocz ten posiada substancje, które będą działały jak magnes na napalone futrzaki. Chowamy się gdzieś z jakimś chwytakiem i mamy zwierzaki jak na widelcu. Dosłownie.
Szybcy i głodni – kupujemy w sklepie zoofilijnym zoologicznym gównianą zabawkę w postaci zdalnie sterowanej myszy na kółkach, albo konstruujemy takową sami z resoraka na baterie i pluszaka. Podjeżdżamy machiną do myszołapa i zataczamy w koło niego koła. Gdy zwierz zacznie gonić zabawkę kierujemy ją wprost ku zastawionej wcześniej pułapce. Proste i daje dużo radochy.
Wersja uboższa: kawałek mięsa przyczepiamy do sznurka, który stopniowo ciągniemy w naszą stronę, aż w końcu z dzikim wrzaskiem wyskakujemy z krzaków i łapiemy kota.
Na Idiotę-Który-Naoglądał-Się-Za-Dużo-Kreskówek (metoda IKNSZDK) – załatwiasz skądś strój gigantycznego steku i łazisz tak ubrany po całym mieście, mając nadzieję, że mruczki zaczną się na Ciebie rzucać. Metodę szczególnie polecam w Twej szkole/pracy. Efekt gwarantowany.
Na hycla – składniki: kawałek mocno cuchnącej ryby, patyk, pudełko/skrzynia. Tak uzbrojony zastawiasz pułapkę. Przynętę dajesz pod pojemnik, który podpierasz patykiem. Zwierzę podejdzie, strąci patyk i wtedy JEBUDU! i jest nasze!
Na babunię – przebierasz się za miłą emerytkę w fartuszku. Przed domem stawiasz miskę, do której nalewasz mleko. Gdy futrzak podejdzie ogłuszasz go cegłą. Co prawda nie musiałeś się przebierać, ale wyszło zabawnie, prawda?
Sposoby pozbawienia życia sierściucha:
Na Wang Jeu – zgniatasz kota czymkolwiek. Miłe. Odstresowujące]]
Dekapitacja – czyż jest coś przyjemniejszego, niźli
odpierdolenie głowy kota siekierą i obryzganie się jego krwią? Ja też sądzę, że nie.
Na Kubicę – stawiasz zwierzę na ziemi, jedną dłoń zaciskasz na szyi, drugą łapiesz za ogon. Rozciągasz, aż nie usłyszysz miłego chrupnięcia. Po puszczeniu kot biegnie prosto do momentu, w którym o coś walnie. Z czasem możesz organizować ze znajomymi wyścigi, tory przeszkód, skocznie...
Na okultystę – jeden z mych ulubionych, ale najmniej praktyczny. Przywiązujesz kota do żyrandola (najlepiej drutem kolczastym), odprawiasz modły, przypalasz go, bijesz, upuszczasz mu krew... Taka wersja demo czarnej mszy.
Ćwiartowanie.
Spalenie – ale to raczej wyklucza zjedzenie.
Na zoofila – nie pytaj...
Zżarcie żywcem.
Makarena – podłączasz kota do prądu i wrzucasz na YouTube jego taniec.
Latający Holender – jeśli lubisz kotlet z kota możesz go zrzucić z dachu (miłego zeskrobywania!). Upewnij się, że będzie tak wysoko, że:
drań nie spadnie na 4 łapy;
straci od razu 9 żyć.
Na MKMa – bierzesz autobus (za zgodą jego właściciela, ten poradnik nie namawia do złego), przejeżdżasz nim kota. Uzyskane w ten sposób mięso możesz wykorzystać jako puree, ewentualnie farsz do naleśników/pierogów.
Na informatyka – oskryptuj przegrzewanie się Masońskiej Machiny Zagłady i wsadź do niej zwierzę. Uzyskany w ten sposób surowiec jest cieplutki, więc przy wyjmowaniu załóż np. rękawice kuchenne. Mięsko nadaje się do natychmiastowego spożycia.
Na Wędrowycza – sposób na psy, ale skuteczność przeciw mruczkom potwierdza 2/3 ginekologów. Wymagana jest linka hamulcowa. Robimy z niej pętle, która następnie zarzucamy na szyję kociakom. Mocnym szarpnięciem dusimy.
Na Spider-Mana – pochwycone zwierzę wieszamy z okna głową w dół aż krew nie zaleje mu mózgu. Plusem tego sposobu jest wzmaganie apetytu z uwagi na długi czas oczekiwania, toteż jedzenie będzie nam bardziej smakowało.
Na asasyna – dla wytrwałych. Przez 3 miesiące oglądasz kocie ścieżki nie dając się wykryć. Jak już upewnisz się, że wiesz, którędy zwierz będzie lazł, włazisz na znajdujące się przy trasie drzewo. Gdy mruczek będzie szedł pod nami, spadasz na niego jednocześnie dźgając go nożem. W razie niepowodzenia czekają Cię kolejne 3 miesiące obserwacji.
Na hardcora (trochę podobne do dekapitacji) – idziesz przez miasto z piłą spalinową (koniecznie spalinową, dymek sprawi, że mięsko będzie wędzone), gdy znajdziemy kota, nie wahamy się ani przez chwilę, biegniemy z włączoną piłą i rozpruwamy futrzakowi flaki. Plus: mięsko od razu pokrojone, minus: możliwa mniejsza popularność wśród mieszkańców miasta
Degustacja
W taki oto sposób doszedłeś do sedna. Teraz Twa wielka chwila – Twój pierwszy kot! Pamiętaj! To smakuje jak kurczak! I nie ma co się obawiać!
Kot po wietnamsku – zakopujesz żywcem kota zostawiając ogon na wierzchu, po 2 tygodniach przychodzisz, odcinasz czubek ogona i wysysasz smakowite danie.
Surowego.
Z piekarnika.
Z mikrofalówki – ach ten postęp, za moich czasów...
Na Alfa – nie uda ci się to. Trzeba mieć spłaszczony, pomarszczony pysk i nienaturalnie duże zęby. Choć w sumie jak się przyjrzę, to...
Z grilla.
Na Włocha – pieczesz placek, a na niego dajesz kawałki kota. To razem pakujesz do piekarnika. Pizza Gatto!
Wypatroszonego – same wnętrzności też mają swój posmak, choć odradzam jelita.
Kebab.
Precel – przed upieczeniem zginamy kota w precelek. Ten sposób raczej Ci się nie uda, gdyż wymagany jest tutaj jeden z członków plemienia longcatów Tych bestii jeszcze nikt nie pochwycił.
W cieście.
Pierogi – kota zabitego metodą miażdżenia nie obdzieramy ze skóry, tylko wyciskamy wprost na ciasto.
Zmielonego.
W sosie z krwi.
Wysysanie szpiku kostnego.
Kocie udko.
Na lewą stronę – wywijasz swoje jelito na lewą stronę, jednocześnie wyciągając je ze swoich ust (uważaj, aby nie przerwać nerwów, żył ani tętnic-to mogłoby boleć!). Tak przygotowane jelito rozkładasz na stole czy ziemi, a następnie kładziesz na nim sierściucha i szybko zwijasz w rulonik. Teraz nasza ofiara jest uwięziona i rozpoczyna się powolne jej trawienia. Kiedy kocur przestanie się wierzgać możesz go wyciągnąć. Powinien być martwy i lekko przetrawiony, co poprawia jego walory smakowe.
Przy konsumowaniu proponuję pić upuszczoną uprzednio zwierzęciu krew. Kot smakuje wybornie z curry.
da się Pokochać kogoś jak własną siostrę? Wiersz.
2011-03-16
Patrząc na ciebie nazwałem cię ptyśką Pisząc z tobą Powiedziałem ci wszystko że tyś piękna i urocza ideałem w moich oczach jesteś cicha i malutka jesteś słodka i zgrabniutka chciałbym kiedyś cię przytulić i poczuć że i ty to zrobisz szczerze tego co w sercu mym zostanie nikt mi nie odbierze wiesz że moja miłość do ciebie jest inna nie jest taka jaka być powinna nie kocham cię jak swoją dziewczynę tylko bardziej jak rodzinę.